Zastanawiający jest ten tępy upór radnych koalicyjnych reprezentujących polską lewicę i liberałów od pani prezydent Hani Gronkiewicz-Walz aby pomnik "Braterstwa Sowiecko-Polskiego" wrocił na stare miejsce przy Dworcu Wileńskim.
Podobno to pomnik braterstwa?
Może braterstwa Rosjan z ludźmi pokroju Wolińska, Michnik czy Fejgino, o ktorych pisze w swojej książce T. Płużański?
Braterstwa z ludźmi, którzy już od pierwszych dni bolszewickiego marszu przez Polskę wspólnie z Rosjanami mordowali masowo polskich patrotów?
Jak Platforma Obywatelska pragnie tak bardzo by pomnik wrócił na stare miejsce to ja się zgadzam niech wroci ale pod niezafałszowaną nazwą, jako: Pomnik Braterstwa Zbrodni.
W końcu to tylko dwie literki dodane w nazwie a jak czytelna staje się informacja o intencjach fundatorów.. Rosjanie nie zawsze mordowali Polaków własnymi rekami, Czasem wysługiwali się polskimi komunistycznymi bestiami.


